Kosmiczna Energia

 Od 3. do 6. września 2006 odbywały się czwarte warsztaty kończące europejski projekt stowarzyszenia „Inclusion Europe” pt. „Mainstreaming Mental Disability Policy” (Wpływanie na właściwą politykę dotyczącą niepełnosprawności mentalnej). W projekcie uczestniczyło 8 państw Unii Europejskiej, z Europy Środkowej i Wschodniej: Republika Czeska, Estonia, Węgry, Łotwa, Litwa, Słowacja, Słowenia i Polska. Z każdego kraju wyznaczono eksperta krajowego - osobę niepełnosprawną intelektualnie i osobę ją wspierającą. Uczestniczyli oni w szkoleniach za granicą, a ich zadaniem, po powrocie do kraju, było przekazanie zdobytej wiedzy i umiejętności na warsztatach dla self-adwokatów z Polski. Nasz kraj reprezentowała Dorota Nawrocka z Warszawy, a wspierała ją Dorota Tłoczkowska.

            Do polskiej części projektu zaproszono 15. uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej z 7.  miast: Szczecina, Gdyni, Poznania, Lublina, Tomaszowa Lubelskiego, Rybnika i Warszawy. Program realizowano od września 2005 roku podczas czterech szkoleń: w Gdańsku (wrzesień 2005), Warszawie (listopad 2005), Starej Dąbrowie koło Warszawy (kwiecień 2006) i Warszawie (wrzesień 2006). Podczas tego roku podejmowane były różne tematy i problematyka związana z self-adwokaturą. Rozmawialiśmy m.in. o niepełnosprawności, prawach człowieka, o zatrudnieniu wspomaganym i mieszkalnictwie chronionym. Self-adwokaci uczyli się pisać list do ważnej osoby, podanie o pracę, poznali zasady organizacji i prowadzenia dobrego spotkania. Ponadto dowiedzieli się jak prowadzić lobbing oraz jak tworzyć i korzystać z tekstów łatwych do czytania.

            Jako osoba wspierająca bacznie obserwowałam jak self-adwokaci rozwijają się z szkolenia na szkolenie. Początkowo byli zamknięci w sobie, bali się mówić o swoich problemach, doświadczeniach życiowych - nierzadko przykrych i bolesnych. Nie umieli lub wstydzili się wyrażać swoje potrzeby i marzenia. Wystąpienia publiczne, choć tylko w małej grupie, paraliżowały ich. Dla niektórych niemożliwym było chociażby samo wyjście na środek sali. Inni, wprawdzie wypowiadali się, ale cichutko i ze ściśniętym gardłem. W miarę upływu czasu, przez rozmaite ćwiczenia, długie rozmowy, wzajemne poznawanie się, zdobywanie zaufania, przy atmosferze wsparcia self-adwokaci rozwinęli skrzydła. Otworzyli się, zaczęli naprawdę mówić w swoim imieniu: czego pragną, czego potrzebują, o czym marzą, co myślą o świecie, w którym żyją.

            W chwili obecnej są świadomi swoich praw i obowiązków, chcą dążyć do ich wypełniania. W ramach swoich możliwości chcieliby być niezależnymi i odpowiedzialnymi. Nauczyli się także mówić w imieniu grupy. Wiedzą, że w grupie są silniejsi, pewniejsi siebie; że im większa grupa tym osiągnięcie wyznaczonego celu jest bardziej możliwe do spełnienia. Dlatego chcą organizować się w swoich miastach i warsztatach. Chcą kontynuować cele i zadanie self-adwokatury, ich własne cele. Przy tym wszystkim dają sobie ogromne, wzajemne wsparcie, siłę i napęd do działania.

            Życzę Wam self-adwokaci, żeby udało Wam się osiągnąć zamierzone cele. A jeśli nie uda się zrobić wszystkiego, to mam nadzieję, że i tak zostanie w Was ta niesamowita (chyba kosmiczna) energia i radość życia, którą zaraziliście mnie przez ostatni rok.
  Ewa Kubiak, osoba wspierająca
WTZ 2 „Latarnia” Rybnik-Niedobczyce
 
REFLEKSJE UCZESTNIKA PROJEKTU:
       Nazywam się Krzysztof Wiśniewski. Mieszkam w Tomaszowie Lubelskim. Na Warsztaty chodzę od 1998 roku i bardzo mi się tu podoba, mam wielu przyjaciół i jestem bardzo zadowolony, jest zawsze miła atmosfera. Warsztaty są bardzo potrzebne - uczę się w nich jak pracować i radzić sobie z różnymi sprawami w życiu. Jeżeli nie wiem jak postąpić poradzą mi moi instruktorzy i koledzy. W październiku wybrano mnie do udziału w szkoleniach self-adwokatów. Cieszyłem się z wyróżnienia, ale też bardzo się bałem. Pierwsze szkolenie odbyło się we wrześniu 2005 roku w Gdańsku, ja w tym szkoleniu nie uczestniczyłem. Drugie szkolenie odbyło się w Warszawie. Jak pierwszy raz pojechałem do Warszawy, byłem zamknięty w sobie i prawie nic nie mówiłem, bo się bardzo bałem, otoczenie było dla mnie nowe. Dobrze, że jechała ze mną koleżanka Wiola i osoba wspierająca. Self-adwokaci, którzy byli już na pierwszym szkoleniu pomogli mi się otworzyć do innych osób, ale jak wróciłem ze szkolenia dalej nie miałem pewności siebie. Gdy pojechałem na następne szkolenie do Starej Dąbrowy czułem się już lepiej, byłem aktywniejszy i bardziej pewny siebie, odważyłem się już więcej powiedzieć. 3 września pojechałem na podsumowujące szkolenie do Warszawy spotkać się z w Sejmie z członkami Komisji Polityki Społecznej i z parlamentarzystami. Spotkanie rozpoczęło się od przejścia przez bramkę kontrolną i tam czekała na nas pani poseł Maria Nowak - przewodnicząca parlamentarnego zespołu dla osób niepełnosprawnych. Rozmawialiśmy czego dotyczył projekt „Mainstreaming Mental Disability Policy”, o ruchu self-adwokatów w Polsce i na świecie, o wsparciu dla osób niepełnosprawnych, o mieszkalnictwie i o zatrudnieniu wspomaganym. Pani poseł powiedziała nam, osobom niepełnosprawnym, że nam pomoże, zapisywała nasze problemy w notatniku. Jak zadawaliśmy pytania to nam odpowiadała, powiedziała, że przedstawi te problemy na posiedzeniu Sejmu, porozmawia z innymi posłami i przekona ich do naszych racji 
Bardzo się cieszę, że mogłem uczestniczyć w takim szkoleniu.
                    
Krzysztof Wiśniewski
Zakończenie projektu:

       W dniu 5. września 2006 r. odbyło się w Sejmie spotkanie self-adwokatów z Panią Poseł Marią Nowak, Przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu ds. Osób Niepełnosprawnych. Self-adwokaci przedstawili swoje prośby, uwagi, zapytania. Spotkali się z ciepłym przyjęciem oraz ze zrozumieniem Pani Poseł. W wyniku tego spotkania uzyskaliśmy wiele cennych uwag, wskazówek i informacji:

  • Pani Poseł jest przekonana, że funkcję pełnomocnika ds. osób niepełnosprawnych, jaki istnieje przy Rządzie oraz w każdym mieście, winna pełnić osoba niepełnosprawna, znająca problemy i trudności środowiska z własnego doświadczenia.
  • Pani Poseł zgadza się z twierdzeniem, iż orzeczenia o niepełnosprawności dla osób z upośledzeniem umysłowym powinny być wydawane „do końca życia”, w związku z tym, że tej niepełnosprawności wyleczyć farmakologicznie się nie da.
  • Pani Poseł jest za tym, aby osoba niepełnosprawna poszukiwała pracy na otwartym rynku przy pomocy osoby wspierającej. Po wyszukaniu sobie miejsca odbyłaby praktykę z trenerem, którego sama wybierze.
  • Osoby, które chciałyby zamieszkać samodzielnie muszą złożyć wniosek do samorządu (Urząd Miasta, odpowiedni wydział). Mieszkania chronione budują samorządy. Obecnie jest przygotowywana ustawa o mieszkaniach socjalnych, z puli których przyznawane będą mieszkania chronione. Po złożeniu wniosku – zachęcała Pani Poseł – trzeba co jakiś czas sprawdzać swoje miejsce na liście oczekujących.
  • Pani Poseł zachęcała do poznawania swoich praw obywatelskich, korzystania z nich - a więc aktywności, polegającej najpierw na określeniu swoich potrzeb oraz działaniu, jeśli trzeba z pomocą osoby wspierającej - opiekunów, rodziców.
  • Pani Poseł uznała, iż ruch self-adwokatów jest potrzebny ponieważ służy nauce i wspieraniu aktywności samych niepełnosprawnych. Weźmie sobie do serca sprawę finansowania kolejnej edycji szkolenia przez PFRON.

Grażyna Głos, osoba wspierająca
self-adwokatów z Lublina
 
Fragmenty wystąpień self-adwokatów na spotkaniu z Panią Poseł Marią Nowak, w dniu 05.09.2006 r. w Sejmie RP:
       „Dzień dobry Pani, witam państwa w imieniu self-adwokatów, którzy są członkami Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym. Jesteśmy przedstawicielami grup self-adwokackich z terenu całej Polski. Przybyliśmy do Państwa z takich miast jak Rybnik, Warszawa, Szczecin, Gdynia, Tomaszów Lubelski, Lublin. Dziękujemy za to, że poświęcacie nam swój czas.
       Nazywam się Justyna Bunalska, jestem self-adwokatką. Towarzyszy mi mój kolega Krzysztof Wiśniewski, który jest również self-adwoaktem.
Jesteśmy osobami niepełnosprawnymi intelektualnie, chcielibyśmy opowiedzieć kim są self-adwokaci i czym jest ruch ruch self-adwokatów w Polsce i na świecie.
Ruch self-adwoaktów funkcjonuje w Polsce od 2001 roku. Celem programu „self-adwokat” jest szkolenie i promowanie osób niepełnosprawnych intelektualnie, które przez aktywne uczestnictwo w szkoleniach rozwijają swoje umiejętności.
Self-adwokaci to my. Chcemy mieć wpływ na swoje życie. Jak każdy człowiek czujemy potrzebę stanowienia o sobie i możliwości rozwoju. Ruch self-adwokatów umożliwia i wspiera nas w tych działaniach.(...)”
Justyna Bunalska, Rybnik
       „W czasie szkoleń poznaliśmy i korzystaliśmy z tekstów łatwych do czytania. Teksty te są napisane tak, że łatwo je nam przeczytać i zrozumieć.”
Katarzyna Ślęzak, Warszawa
       „Uważamy, że wsparcie osobom niepełnosprawnym jest potrzebne, na przykład przy załatwianiu ważnych dla nas spraw. Często mamy problemy z dbaniem o swoje interesy, np.: osoba, która chce pracować ma problem ze zdobyciem informacji, złożeniem odpowiednich dokumentów. Dlatego potrzebuje drugiej osoby, żeby pomogła rozwiązać ten problem.
       Osoba niepełnosprawna potrzebuje pomocy i wsparcia drugiej osoby w napisaniu podania i złożeniu dokumentów w danych urzędach zatrudnienia. Gdy wiemy, że jest osoba na którą możemy liczyć, czujemy się bezpieczniej i pewniej, że nie zawiedzie. Możemy liczyć na pomoc, doradztwo i wsparcie w sprawach, które sprawiają nam trudność. Potrzebna jest nam pomoc abyśmy mogli żyć niezależnie. Osoby, które nas wspierają powinny być wyrozumiałe, życzliwe, tolerancyjne i szczere w kontaktach z osobami niepełnosprawnymi. Żeby do nas podchodzili z życzliwym sercem. Potrzebujemy również wsparcia ze strony państwa. Często jesteśmy dyskryminowani.”
Adam Kobierzyński z Lublina
       „Dla nas osób niepełnosprawnych intelektualnie droga do zatrudnienia jest długa i trudna. Obecnie osoby niepełnosprawne pracują w Zakładach Pracy Chronionej, gdzie tworzy się zbyt wysokie normy, którym nie jesteśmy w stanie podołać.”
Joanna Zalewska, Gdynia
       „Osoby pełnosprawne mają łatwiejszy dostęp do rynku pracy, mają dużą siłę przebicia i przechodzą pozytywnie rozmowy kwalifikacyjne z pracodawcą. Czujemy się dyskryminowani bo wielokrotnie nie mamy szansy na rozmowę kwalifikacyjną. Są w naszych miastach rodziny, które również cierpią z powodu dyskryminacji, np.: kiedy rodzic wychowuje dziecko niepełnosprawne i z tego powodu nie może pracować. Dlatego rządy powinny zapewnić specjalne placówki dla osób niepełnosprawnych.
       Osoby niepełnosprawne są aktywne w swoich działaniach twórczych.
Dlatego potrzebujemy ze strony państwa wsparcia byśmy mogli rozwijać nasze talenty i aktywnie uczestniczyć w społeczeństwie.”
Justyna Liszkowska, Rybnik
       „(...) potrafimy być punktualnymi, dokładnymi, rzetelnymi, obowiązkowymi pracownikami. Chcielibyśmy dostać szansę wykazania się na otwartym rynku pracy.
       W Polsce jest wiele osób niepełnosprawnych z czego niewielu pracuje.
Praca daje nam szansę usamodzielnienia. Żeby pracować musimy mieć wykształcenie. Za pracę powinniśmy otrzymać wynagrodzenie, bo jak nie mamy pracy to z czego utrzymamy własne mieszkanie?”
Grzegorz Papierok, Żory
 
       „Chciałabym mieszkać w swoim mieszkaniu sama. Uważam, że poradziłabym sobie. Mam również w Warsztatach takie koleżanki i kolegów, którzy też chcieliby mieszkać samodzielnie. Ani ja ani moja rodzina nie ma takich środków, aby mi takie mieszkanie kupić i je utrzymać. Toteż nasza nadzieja w mieszkaniach chronionych.
My, osoby niepełnosprawne liczymy na pomoc w uzyskaniu takich mieszkań chronionych. Mieszkając samodzielnie czulibyśmy się odpowiedzialni, tak jak inni za siebie. Moglibyśmy sami decydować o swoich sprawach codziennych. Gdybyśmy mieli swoje mieszkania to moglibyśmy robić to, co do nas należy i nikt by nas nie wyręczał w tym, co mamy robić i co wiemy, że możemy wykonywać dobrze. We własnym mieszkaniu mogłabym nawet dzwonić do kogo bym chciała i kiedy chciała. Z własnego mieszkania dojeżdżałabym do WTZ i gdybym miała to mieszkanie, to byłaby moja relacja z rodziną nawet lepsza.”
Wioletta Żuk, Tomaszów Lubelski