26

Odp: odbieranie "dziecka" z WTZ - proszę o wyjasnienie

Tak jak napisała Dorcia " Przecież my jesteśmy dorośli, chcemy być tak somo traktowani.  jak inni normalni ludzie. Nie jesteśmy ubezwłasnowolnieni. Normalnie samodzielnie poruszamy się na ulicy, jeździmy samodzielnie autobusem po mieście itp. Więcej miejcie do Nas zaufania.  Także normalnie żyjemy i osiągamy wiele swoim życiu umiejętności, sukcesy. Dużo osób z WTZ wracają samodzielnie do domu, czy samodzielnie idą do WTZ. Jeżeli osoby niepełnosprawne intelektualnie jak My chcą samodzielnie wracać do domu, to faktycznie trzeba ich wspierać w tym i dać im szansę. Jesteśmy dorośli, nie ubezwłasnowolnione, więc czemu mamy być inaczej traktowani. " Cytuję ten temat Dorci ponieważ Dorcia i tak jak inni użytkownicy mają całkowitą rację. Jestem osobą niepełnosprawną od 15 roku życia usamodzielniłam się poza domem. Mieszkam w Szczecinie tymczasowo już 4 lata. Załatwiam tam sprawy w wielkim mieście i to bez pomocy mamy. Teraz już wiem że warto coś osiągnąć w życiu. Ja cieszę się bardzo, że mogłam usamodzielnić się od 15 roku życia, więcej nauczyłam się. I do teraz uczę się jeszcze coś więcej co można usamodzielnić się albo być dojrzałym człowiekiem. Nie musimy siedzieć ciągle w domu bezczynnie i rodzice by nam zakazali wyjść, bo by się o nas martwili... ale sami radzimy sobie i to jest bardzo ważne. Ważne to w życiu ponieważ uczymy się co można osiągnąć, obserwujemy innych... Jak narazie tyle napisałam.
Pozdrawiam.
Inka.

27

Odp: odbieranie "dziecka" z WTZ - proszę o wyjasnienie

Witam serdecznie.
Zgadzam się z moimi znajomymi, a prze de wszystkim zgadzam się z Do co pisze. Do pisze mądrze. Znamy różne osoby niepełnosprawne intelektualnie. Sam jestem osobą niepełnosprawną intelektualną z stopniu letkim. Uczestniczyłem do WTZ. Znam tam różnych osób. Uważam i tak z stwierdzam że większąśc osób niepełnosprawnych intelektualnie jak My mogli sami wracac do domu z WTZ, czy samodzielnie mogą iśc do WTZ. Większąśc osób uważam że mogą samodzielnie się poruszac po mieście i wrócic sami do domu. Rodzice mogą swoich dzieci, czy już dorosłych osób mogą samodzielnie ich nauczyc pouszania się po meście. Uważam że tylko ogarnia ich z strach. Ale z strach można wyrzucic. Ja dostałem pracę, normalnie pracuję normalnej pracy, robię wiele, patrzę pozytywnie na świat i na ludzi i to mnie cieszy. Nie wyobrażam sobie innego życia. Samodzielnośc w naszym życiu jest najważniejsza, jest Nam to potrzebne. Musimy jakąś sobie radzic w życiu, a rodzice powinni uczyc tej samodzielności, cokolwiek żeby mogli coś robic sami. Miejcie do Nas zaufanie, chcemy normalnie życ, mamy prawo do szczęścia, mamy prawo do normalnego życia. Jesteśmy wolni i dorośli. Puszczajcie samodzielne do WTZ swoich pociech i z WTZ do domu. Zróbcie coś tym kierunku, aby było lepiej. Że by rodzice się nie bali, aby Nam zufali. Powinni być dla rodziców jakieś szkolenia. Czas się wzjaśc do prawdziwej roboty. Do ma rację.  Życzę powodzenia.
Pozdrawiam.

Ostatnio edytowany przez JAC (2010-11-08 22:10:44)

28

Odp: odbieranie "dziecka" z WTZ - proszę o wyjasnienie

Witam.
Do tutaj ma słuszną rację i także moi znajomi z mojego miasta. Jestem za Do i tak samo moi znajomi z mojej pracy i Inka ma rację kuzynka Wio. Przecież osoby z WTZ  mogą samodzielnie się poruszac po mieście. Mogą samodzielnie iśc do WTZ czy wracac do domu z WTZ. Oczywiście każdy z Nas ma jakąś chorobę itp, ale można większąśc osób nauczyc jakieś rzeczy samodzielnej. Można osobę niepełnosprawną intelektualną nauczczyc samodzielnie chodzic do domu i do Warsztatów. Trzeba pokazac parę razy trasę, aby zapiętac trasę. Można nauczyc tego, ale trzeba tego chciec. Rodzice powinni uczyc jakieś samodzielności, nie powinni zamykac.. Przecież mamy prawo do normalnego życia, chcemy życ normalnie jak inni dorosły człowiek. Nie jesteśmy ubezwłasnowolnieni. Nie którzy to z lenistwa jeżdżą samochodem i kierowca zabiera. Trzeba takich osób też usamodzielniac, bo nie jesteśmy dziecmi, ale dorosłymi osobami. Trzeba takim osobą pomóc i wspierac jak chcą się osamodzielnic. Działajcie w tym kierunku.
Pozdrawiam.

29

Odp: odbieranie "dziecka" z WTZ - proszę o wyjasnienie

Tak jak napisałem ja krzysztof" Przecież my jesteśmy dorośli, chcemy być tak samo traktowani.  jak inni normalni ludzie. Nie jesteśmy ubezwłasnowolnieni. Normalnie samodzielnie poruszamy się na ulicy, jeździmy samodzielnie autobusem po mieście itp. Więcej miejcie do Nas zaufania.  Także normalnie żyjemy i osiągamy wiele swoim życiu umiejętności, sukcesy. Dużo osób z WTZ wracają samodzielnie do domu, czy samodzielnie idą do WTZ. Jeżeli osoby niepełnosprawne intelektualnie ja wracałem  z WTZ sam i wracam z pracy do domu bo człowiek niepełnosprawny uczy się jak zachowywać się na przejściu sygnaulicznym gdy jest światle czerwone to stoimy a gdy jest zielone to wtedy idziemy podobnie jak samochody jadą na zielonym świetle bo to jest dobrze wtedy człowiek się uczy . Pozdrawiam serdecznie was Inke, Jac, Maci, Do i Wio.

Ostatnio edytowany przez krzysztof 123 (2010-11-21 13:37:29)