Temat: zakłady pracy chronionej
Witam,
interesuje mnie temat zakładów pracy chronionej, a szczególnie jaka atmosfera panuje między pracownikami?jak osoby pracujące są traktowane przez pracodawcę?
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum | Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym » Między Nami » zakłady pracy chronionej
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Witam,
interesuje mnie temat zakładów pracy chronionej, a szczególnie jaka atmosfera panuje między pracownikami?jak osoby pracujące są traktowane przez pracodawcę?
jeśli chodzi o zakłady pracy chronionej ważne jest jakie stosunek do osób niepełnosprawnych ma pracodawca, bo można się spotkać z różnymi. Jednak zarówno osoby pełnosprawne jak i niepełnosprawne mogą się spotkać z miłym i niemiłym traktowaniem w pracy.Jednak najważniejsze w tego rodzaju pracy jest to że osoby niepełnosprawne w większości lubią to co robią i mają kontakt z innymi osobami, które się borykają z podobnymi problemami. niestety jednak jeśli chodzi o współpracowników pełnosprawnych nie można mówić o zbyt wielkiej integracji, oni po prostu czują się lepsi, niepełnosprawnych traktując bardziej jak dzieci niż osoby na równi. oczywiście nie możemy zapomnieć że zawsze można trafić na wyjątek ![]()
Często dzieje sie tak żę Pracodawcy nastawieni są TYLKO na zysk, traktują niepełnosprawnych jako "towar" na którym się nieżle zarabia. Moim zdaniem najlepiej byłoby gdyby pieniądze z PFRONU (na dofinansowania) nie przechodziły przez ręce pracodawców, jedynie te kwoty które płacą na ubezp. społ. itp. bo te piniądze muszą zapłacić a nie mogą ich przywłaszczyć.
Często się zdarza , że osoby niepełnosprawne mają problemy z asertywnością więc można podejrzewać, że czasem są zwyczajnie wykorzystywani w swojej pracy bo nie mają odwagi postawić się pracodawcy. Boją się o swoja posadę dlatego podporządkowują się w pełni. To dotyczy również pełnosprawnych więc trudno się dziwić...
Witam. Pracuję w Zakładzie Aktywności Zawodowej. Z zainteresowaniem czytam co państwo piszą. Zaciekawił mnie ten temat, o pracy chronionej. Chciałam tutaj powiedzieć, że zgadzam się z jedną osobą co tu napisała. To jest prawda, my osoby niepełnosprawne boimy się cokolwiek odezwać do swoich instruktorów. Boimy się czegokolwiek odmówić, powiedzieć nie. Nawet kiedy jest źle, czy ktoś dokucza, boimy się cokolwiek odezwać, zamykamy się, blokujemy się. Wiemy, że to jest źle i nie powinniśmy się zamykać, a się odzywać, ale jest inaczej boimy się, że stracimy naszą posadę itp. Nie chcemy robić problemów. I co mamy w takich sytuacjach zrobić?
To musi być bardzo trudne, sama nie wiem co w takiej sytuacji bym zrobiła. Z jednej strony człowiek ma już dość, chciałby walczyć o swoje prawa, a z drugiej boi się utraty pracy. A wiadomo jak nasz rynek pracy wygląda, ludzie kurczowo trzymają się tego co mają. To rodzi frustrację:(
Mam pytanie czy nie ma takiej osoby do której można zgłosić jakieś swoje obawy czy zastrzeżenia?kogoś takiego zaufanego? Przecież nie może być tak, że jeśli ktoś jest niepełnosprawny to musi być wykorzystywany i pracować zastraszony.
To jest tak, że osoba niepełnosprawna ma większe problemy z asertywnością ale znając współczesne realia jestem więcej niż pewna, że większość z nas tak samo jest wykorzystywana w swoich pracach bo boi się postawić pracodawcy. Ja jestem na to żywym dowodem:)wiec próbując wejść w sytuacje niepełnosprawnego w momencie gdy niezwykle ciężko jest dostać prace rozumiem dlaczego nie są asertywni w tej kwestii. Nikt nie chce usłyszeć; " na Twoje miejsce jest tysiące chętnych, nie podoba się, no to dziękuję".
Tak to jest trudne. Czasami chodzimy do pracy zestresowani. Boimy się co będzie w kolejnym dniu. Miałam wiele doświadczeń, przeżyć w mojej pracy. Jedno na drugie obgaduje, czasem dokuczy, wyśmieje się. Jak powiemy swoje obawy, to mówią, że przesadzamy, więc zostajemy z tym sami. Robimy swoje, wykonujemy swoją pracę i wychodzimy. Nie ma takiego zaufania. Ponieważ każdy przekazuje innej osobie plotki itp. Osoby niepełnosprawne oczekują pracy, również zrozumienia, potrzebują wsparcia, ciepła w pracy, żeby do pracy przychodzili uśmiechnięci, a nie zestresowani, że ktoś na kogoś coś powiedział, obgadał. Wiem, że powinniśmy walczyć o swoje prawa, wyrazić to co myślimy, czujemy, ale boimy się o tym mówić głośno. Obserwujemy wszystko z boku co się dzieje. Tak naprawdę osoby niepełnosprawne uważają i tak myślą, że raz w miesiącu, chociaż co dwa miesiące ktoś z kierowników powinien robić zebrania dla osób niepełnosprawnych i zapytać je, jak się pracuje, czy ktoś w pracy dokucza, co nas denerwuje, czy coś zmienić, czy coś nas cieszy. Trochę więcej zainteresowania.
Czasami odnoszę wrażenie, że większość naszych problemów (w pracy, w domu i w innych miejscach) wynika z poczucia małej więzi z innymi ludźmi. Moim zdaniem, człowiek, który ma wspierające otoczenie odnajdzie się i jako pracownik ZPCh i jako pracowni ZAZ i jako pracownik na otwartym rynku pracy. Samemu prawie niemożliwa jest zmiana świata, ale w grupie, to możemy już dużo więcej.
Proponuję hasło "Razem jesteśmy silni!", które ma jednoczyć i zbliżać te osoby, które chcą coś zmienić.
Kinia ma rację...... niestety tak to właśnie wygląda, zgadzam się z tym co napisała wyżej
Witam. Zgadzam się z jednym użytkownikiem. Mam wspaniałą rodzinę, którą bardzo kocham. Którzy we mnie wierzą, którzy dają mi wiele siły, wspierają mnie, doradzają. Także mam wiele wspaniałych znajomych którzy zachęcają mnie, żebym poszła dalej, żebym coś robiła. Zawsze powtarzają mi że w grupie będę silna! Że w grupie ludzie są silniejsi. Tak nie do dawna nie wierzyłam w siebie, nie wierzyłam że tak daleko gdzieś kiedyś dojdę, do jakiegoś celu. Nie wierzyłam że gdzieś odnajdę swoje miejsce. Teraz doszłam swoim życiu do wielu wspaniałych rzeczy, z których bardzo się cieszę. Tak to jest prawda samemu niemożliwe jest to żeby z mienić świata i samemu nie jest możliwe żeby coś zmienić. Ale dziki wspaniałym ludziom , którzy Nas kochają jest wszystko możliwe. Wszystko ma sens! Warto jest coś zmienić i wiele to zrobiłam Odnalazłam swoje miejsce, swoim własnym mieszkaniu. Mam na dzieję że także znajdę swoje własne miejsce już wkrótce w nowej pracy, na wolnym rynku w przedszkolu. I na pewno coś się z mieni w moim życiu. Dzieci to moje całe życie! Także mam na dzieję że też wkrótce odnajdę swoje miejsce w śród w grupie młodzieży OAZA. Mam zamiar się zapisać i uczestniczyć z młodzieżą. Bo człowiek w grupie jest silniejszy! Ale to trzeba mięć wspierające otoczenie i w tedy jest możliwe coś zmienić. Zachęcam tych osób którzy chcą coś zmienić żeby się nie poddawali, ale działali. Dziękuję wszystkim.
Wioleta ![]()
Witaj, ja też jestem z Oazy. Jesteś może z Warszawy ?
Pozdrawiam
Nie jestem z Warszawy. Jestem z Kołobrzegu. I tam uczestniczę do Oazy. Pozdrawiam. Wioleta.
Witam
Kiedyś do pracy przychodziło się chętnie z uśmiechem itp. Wszyscy żartowali, bili życzliwi itp. Teraz jest wszystko inaczej. Mocno obserwują, czepiają się każdą małą rzecz itp. Jedna osoba tylko strasznie obserwuje, obgaduje itp. Jak tak można Jedna osoba wszystko psuje. Dokuczała itp. Jedna osoba może zepsuc wszystko w pracy. Jedna moja dobra kupela z pracy nie wytrzymała, poszła na skargę i teraz rozmawiają tylko o sprawach służbowych. Przez jedną osobę wylałyśmy tyle łez, byliśmy zdenerwowani itp. Teraz przez kupelkę dajemy radę. Nie rozumiem tylko jednego. My pracujemy normalnie. Staramy się jak możemy. Zarabiamy śmieszne pieniądze, prawie mamy tylko 300 zł. A oni wymagają od nas żebyśmy robili szybko i dużo. Pijaki zarabiają więcej i z jakiej przyczyny? Co z tego mają, na alkohol, aby się napic? A my chorzy i wymagają od nas nie wiadomo co. Na przykład niektórzy niepełnosprawni mieszkają sami, niektórzy chcą się usamiodzielnic itp. I za co mają prowadzic mieszkanie, opłacać rachunki itp.? Pomagają rodzice, a jak zabraknie rodziców i co dalej? Czy to kiedyś się z mieni? W pracy wymagają od nas itp., no dobrze, zgadzamy się na to, ale my chcemy też wiedziec za co my pracujemy. Pozdrawiam serdecznie.
Ostatnio edytowany przez DORCIA (2010-07-02 13:01:14)
Witam
Jak chodzi o pracę, to większąśc osób boi się pisac i się otworzyc jak jest naprawdę w pracy. Każdej w pracy coś się dzieje i nigdzie nie ma idealnie. Zawsze musi coś się dziac, jak by nic by się nie działo to by było za nudno. W racy mamy już wiele doświadczeń i do różnych i wyciągamy z tego wszystkiego konsekwencje. W pracy więkąsząśc jest samych plot, obgadywanie każdego itp. Nie powinno być coś takiego. Każdy powinien się zajmowac sobą. Jak praca, to praca, a po pracy możemy robic co chcemy i nie powinno nikogo to obchodzic co robimy po pracy. Czasami zdarzają się takie sytuacje że wymagają od Nas wiele, traktują Nas jak zdrowych osób, czasami się zapominają, wymagają ostatnio ostro. Czasami sobie już myślimy żeby zatrudniły zdrowych osób, to w tedy będzie dobrze. Pracujemy ostatnio ostro i obserwują kto jak to pracuje itp. Pracy jest najważniejsza odm sfera, do dużo znaczy w pracy kto jak do kogo się zachowuje. Od atmosfery dużo znaczy, jak będzie w pracy. Pozdrawiam. ![]()
Witam
Tutaj znajomi co piszą mają świętą rację. Wszystko zależy od atmosfery jak jest naprawdę w pracy. Faktycznie kiedyś do pracy przychodziło się chętnie, z poczuciem humoru, kiedyś każdy z każdym pogadał, pożartował itp. Było fajnie do pracy przychodziło się chętnie i bez żadnego stresu. Normalnie się pracowało, kiedy zabawy to zabawy. Teraz w ciągu poru lat wszystko się odmieniło. Przychodzimy do pracy i wykonujemy pracę i uciekamy. Teraz zieli się ostro, pilnują wszystko, wymagają, czasami straszą. Chodzimy nie raz ze stresowani do pracy i co będzie następnego dnia. Oni zamawiają duże zamówienia itp. My musimy szybko robić itp., bo liczy się kasa. Za to są wycieczki, kina turnusy rehabilitacyjne itp. Okej, ale my musimy robić jak zdrowi ludzie, nie liczy się jak my się czujemy itp., czasami zapominają ze Zakład jest dla chorych osób, a nie dla zdrowych, potem się chwalą gdzie byliśmy, albo gdzie braliśmy udział, a to nie o to chodzi. Rób mniej, a dokładniej i bez stresowo, aby nie poleciała na przykład krew z nosa przez emocje, bo my milczymy. Zawsze słyszymy kto się na daje do pracy, kto odchodzi, a kto idzie na wolny rynek itp. Mamy taką nadzieję że kiedyś się z mieni w pracy jak było kiedyś bo teraz jest różnie.
Pozdrawiam.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum oparte o: PunBB